Pokazywanie postów oznaczonych etykietą buty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą buty. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 sierpnia 2012

Złuszczone, skruszone, sfilcowane, zielone.



Nie wszystko w życiu można ogarnąć i wyprostować. Prasujecie, a niedługo potem się gniecie. Malujecie, a za jakiś czas farba schodzi. Podlewacie. I co z tego, kiedy wciąż wysycha. A ja tak bardzo, bardzo bym chciała, żeby nie trzeba było wciąż tego samego powtarzać. Może dlatego zakochałam się w filcowaniu. Nieważne, czy zaplanuję taką-a-taką plamkę koloru w tym-a-tym miejscu. I tak barwne wełniane pasemka ułożą się po swojemu i w całkowicie zaskakujący wzór. Zmieszają, wtopią i przenikną z kolorem obok tak, jak sobie same będą chciały. I wiecie co? Nigdy w taki sam sposób! Aż się prosi, by każdy szal na certyfikacie unikalności wypisane miał swoje osobiste imię. Ten na zdjęciu mógłby się nazywać hm... Viridis?

Szal - jedwab i filc - www.ruanna.pl

Buty - skórzane na korku - ciucholand

Bluzka - Zara

Okulary - Top Secret

Spodnie - Terranova

niedziela, 12 sierpnia 2012

Różowe okulary kontra różowe kalosze





Lato nie rozpieszcza, Polakom jak wiadomo brakuje słońca, a endorfiny są deficytowe i w cenie. Jest sierpień i pada deszcz. Nie powiem, ciepło, ale słońce gdzieś w innych krajach. Trzeba sobie radzić. Można zaczynać dzień od gorącej czekolady. Można wciąć urlop i przeczekać pod kocem. Można pomarzyć, ponarzekać jeśli komuś potem lżej, poćwiczyć pajacyki i przysiady. Można też wyciągnąć z szafy deszczową wersję różowych okularów, czyli różowe kalosze i parasolkę. Oczywiście nie ubieramy się do tego zbyt ciepło, bo w końcu jest lato. Na przykład zakładamy bardzo, bardzo letnią wersję przeciwdeszczowego płaszcza, czyli jedwabno-filcowe coś (tu ogłaszam konkurs na nazwę nowego typu odzieży, który jest skutkiem artystycznego ręcznego eksperymentu).  Jeśli odczuwamy nadmiar różu na sobie, możemy zachować trochę czarnych myśli na temat pogody przewidywanej na najbliższy weekend. Do wydania jesiennego, które niedługo może się przydać, polecam długie rękawiczki (ale bez palców, w końcu to jeszcze nie zima) i rajstopy w zabawny wzorek. Jeśli to wszystko nam nie poprawi humoru w 100 procentach, to, uwierzcie mi, poprawi każdemu kogo miniecie na ulicy :)



Kalosze - TK Maxx, 29 zł

Sukienka - Top Secret, sprzed kilku sezonów

Parasolka - Rossman, 12 zł

Płaszczykopodobnecoś - Ruanna, jedyny bezcenny egzemplarz z jedwabiu i filcu

piątek, 27 lipca 2012

Czerń-biel-kolor



Jak wiadomo do pracy biurowej należy się odpowiednio, czyli z klasą i obcasem, ubrać. W dopasowanej spódnicy, pełnym makijażu i manikiurze, z rozwianym włosem najłatwiej rzucić się w wir pracy w otoczeniu kartonowych pudeł, jakimś cudem zakurzonych, choć prosto z drukarni. Przy okazji upalnych dni cały ten kurz kręcił w nosie i przyklejał się do wypudrowanego nosa. Uf.. Dobrze, że choć zestaw top-spódnica był jedwabny i sprawiał wrażenie, jakby go w ogóle nie było. Do tego pomarańczowy pasek i koralowe buty, dzięki którym widać mnie pomimo zmrużonych od ostrego słońca oczu.
ps. W upale świat na horyzoncie rozmywa się w oczach i z tego też powodu (w żadnym wypadku nie przez photoshopa) wszystko, co za mną wydaje się niewyraźne i rozedrgane ;)


Buty - Via Uno/ TK Maxx/ 119 zł
Spódnica - jedwab/ ciucholand/  12 zł
Top - jedwab/ ciucholand/ 3 zł
Pasek - skórzany, podwójny/ Donna Karan/ TK Maxx/ 39 zł
Kolczyki - masa perłowa, kokos, szkło weneckie, srebro/ www.ruanna.pl

niedziela, 26 lutego 2012

Miss Fuksja Filc


To wcale nie tak, że przez całą zimę spałam, chodziłam w wielkim szarym swetrze i odpornych na mróz jedynie słusznych walonkach. No może trochę tak. Trochę bardziej. Prawie zawsze. Za to zmieniałam co rusz kolory rękawiczek. I filcowałam torbę. Swoją pierwszą, czaso-praco-zimochłonną filcową torbę max. Proszę Państwa, oto Miss Fuksja Filc. Pierwsza z rodu. O szlachetnie drewnianych rączkach i zakręconej grzywce. Miękka w dotyku i pragmatyczna w użyciu. Wszechstronna (kilo ziemniaków, dwie książki, butelka wina), można rzec, że nawet ratunkowa (zapewnia widoczność z kilku kilometrów). Nie boi się konkurencji żadnego z kolorów. Jak widać królowa Fuksja przyjmuje tylko role pierwszoplanowe. Trochę się przy niej czuję jak szara myszka ;)


buty - clarks, allegro, 65 zł
fuksjowa czapeczka i szary sweterek z modalu - od mamy
sweter lila - pretty girl, 49 zł
chabrowa spódnica - click, 39 zł

poniedziałek, 30 maja 2011

Top, turkus i trawa

Wbrew pozorom nie ja jestem głównym tematem zdjęcia. Nie są to też moje z drugiej ciuchlandowej ręki butki Zary w glamourowym, idealnym na plenerową trawę turkusowym brokacie. I wcale nie filcowa listonoszka w letnim odcieniu zimnych lodów. Najważniejszym obiektem i głównym powodem do wykonania tego zdjęcia była szopa :) Szopa, która także została namalowana olejno na płótnie, szopa, która latami opierała się wichurom i burzom, zakusom panów gospodarzy, niewdzięcznemu duchowi czasu. Szopa, na tle której każdy wygląda pięknie i stylowo, jak z magazynu mody. Bardzo proszę o ciepłe komentarze dla szopy. Wszystkie jej niezwłocznie powtórzę :)

buty - Zara, ciucholand, 29 zł
listonoszka z filcu - ciucholand, prezent od mamy
top - Bynamesakke
jedwabne kolczyki - ruanna

czwartek, 13 stycznia 2011

K - Aaaaargh! - naw - au!




Jest nowy rok. Nowych obietnic - brak. Nowych butów - brak, chwilowo. Pomysłów - nie brak. Nigdy. Gdzieś na dnie szafy mojej głowy poniewiera się myśl, żeby zacząć od nowa. Pozmieniać, powymieniać, odłożyć, przeliczyć, poprzerabiać. Dopasować, docisnąć, eksperymentować. Na szarym tle kolorowo podziałać. W zapusty zamaskować się w cudze piórka, zamknąć dom i wyjechać do Rio na Karnawał, na tańce dionizyjskie, tłuste Mardi Gras i skąpe bikini. Z tęsknoty za latem wszystkie te kolory, za letnimi paradami, pod gwiazdami, winem, kinem i Marcinem. Z Marsa. Pozdrawiam Ja, z Wenus. A przynajmniej skądś, gdzieś, z kosmosu.


żakiet - ciucholand, 25 zł
szal - ciucholand, 1 zł
buty - Marco Tozzi, 59 zł
maska - Piotr i Paweł, 9 zł
włosy - ciucholand, 10 gr
fioletowy pudel - prezent od przyjaciółki, bezcenny

niedziela, 5 września 2010

Kopciuszek, czyli dlaczego kobieta spóźnia się na bal



Dawno, dawno temu była sobie dziewczyna zwana Kopciuszkiem, która bardzo chciała iść na bal. Wybrała piękną suknię i wygodne do tańca buty. Nastrój dopisywał, pogoda łaskawie nie upalna. Niestety zanim mogła wybrać się na bal czekało Kopciuszka jeszcze dużo pracy. Takiej zwykłej, domowej: kucie tynku, wiercenie pod kable elektryczne, gruntowanie, szpachlowanie. Tym bardziej postanowiła na balu poznać księcia, który mógłby wyręczyć Kopciuszka w co trudniejszych rolach życiowych w zamian za ... no właśnie, za co? ;)

suknia - ciucholand, 6 zł
buty - crocks
wiertarka - bosch

piątek, 30 kwietnia 2010

Ciepło - Zimno


Onegdaj Ryfka zamieściła na swoim blogu rady, jak znaleźć ciekawe tło do zdjęcia. Należało kolorystycznie się dopasować, tematycznie skontrastować i nie zważając na gapiów zapozować. Czy czerwona gaśnica, podpórka pod koła samolotu i naklejki ostrzegawcze w odniesieniu do czerwonych lakierkowych, pobrudzonych błotem lotniska butów, mogą być? Coś czerwonego, lub też w innym ostrym ciepłym kolorze zawsze muszę mieć przy sobie. Dla kontrastu dużo szarości klasycznej i czerni falbaniastej. Tym razem bez żadnej istotnej biżuterii. Przy tym "stalowym orle" obok mnie każda inna metalurgia przegrywa.

ps.: zdjęcie zrobione od niechcenia, przypadkiem, jednak fotograf świetny i szkoda jego pracę chować do folderu w szufladzie dysku; mam nadzieję, że mnie przez to nie aresztują ;)

płaszcz - H&M, ciucholand, 36 zł
szalik - Quiosque, 29 zł
buty - Dorking, 90 zł

środa, 3 lutego 2010

Me & Mondrian

Sztuką jest odnowić odrapaną starą szafę, którą ma się ochotę spalić, lecz cóż, skoro drugiej nie dadzą. Sztuką jest uśmiechać się patrząc na kolejną śnieżycę za oknem. Sztuką jest siedzieć w ołówkowej spódnicy z gorsetową górą. Sztuką jest zdjąć te stworzone z zachwytu buty. Sztuką jest połączyć taką czerwień z kolorem innym niż szarość.
Kolczyki z kokosa i srebra też są sztuką.

buty i spódnica - Top Secret
dzianinowa jedwabna bluzka - Sisley, ciucholand, 2 zł
wełniany sweterek - Benetton, ciucholand, 3 zł
kolczyki - Ruanna

środa, 16 grudnia 2009

W zimie przy kominie


Scena przed rozpaleniem: ciepła wełniana sukienka - mini - także do tego koniecznie ciepłe, grube rajstopy - w kolorze oficerek - bo czyż nie mam dzięki temu taaaaakich nóg? ach! no i ciepłe dłuuuugie rękawiczki, w których czuję się jak gwiazda na sesji zdjęciowej przy kominku :)

Ponieważ rękawiczki okazały się być tu pierwszoplanowe dodałam do nich ostatnią kolekcję emaliowanych miedzianych bransolet. Niech się poznają, może będą częściej się widywać?

Scena po rozpaleniu w kominku wyglądała już zupełnie inaczej ;)

niebieskie oficerki - Marco Tozzi
skórzane brązowe rękawiczki - Top Secret
ręcznie emaliowana miedziana biżuteria unikatowa - Ruanna

niedziela, 11 października 2009

Nieprzyzwoicie wręcz skórzany trench


Zawsze śmieszyły mnie skórzane płaszcze, bo ich wielbiciele zazwyczaj lubią też skórzane meble, skórzane "obrazy" na ścianach i boazerię na wysoki połysk. I duży telewizor na honorowym miejscu w salonie. I jak buty są w tym samym kolorze, co torebka. I pasek. I rękawiczki.
Cóż, wystarczyła pewna wizyta w ciuchlandzie i zostałam przeszczęśliwą posiadaczką skórzanego płaszcza w matowym ciemnym brązie. Za cenę 80 zł (podobny płaszcz widziałam ostatnio w cenie 1500 zł), na pikowanej, ocieplanej podszewce, z czterema zapinanymi na guziki kieszeniami. A, i guziki świetnie wzmocnione od spodu. Jest metka techniczna (jaki materiał, jak czyścić), ale nie ma nigdzie metki firmowej. Czyżby został zrobiony specjalnie dla mnie na chłodne jesienne dni? :)
Przy okazji zaplątały mi się też do koszyka skórzane turkusowe buty Think!. Pomyślnie w moim rozmiarze, zmyślnie wygodne. Mój myśliwski instynkt został chwilowo zaspokojony.


To może by tak, jak już łamię swoje zasady, dopasować kolorystycznie buty do... biżuterii? :)

skórzany płaszcz - ciucholand - 80 zł
buty Think! - ciucholand - 26 zł
torba Wittchen
szal Reserved
biżuteria ze szkła, minerałów, stali i srebra oraz emaliowanej ręcznie miedzi - JA

czwartek, 1 października 2009

Nude shoes i niestety - czerwone - okulary


Jedna z ostatnich okazji, by wyprowadzić na spacer i wystawić na słońce (nie narażając na gęsią skórkę ;) ) parkę Venezianek w stylu nude. Takie buty są naprawdę piękne w swojej udającej nagą stopę prostocie. I może nie jest to twórczość Christiana Laboutina, jednak myślę, że nic, prócz czerwonej podeszwy, moim Veneziankom nie brakuje. W tym wypadku czerwona podeszwa uratowałaby akurat stylizację, bo co jak co, ale czerwone okulary zepsuły wszystko :/. Nie wrzuciłam też innych zdjęć, na których wyrasta mi z głowy latarnia - nie chciałam się już całkiem kompromitować. Ech... niektóre sprawy wychodzą dopiero na zdjęciach dowodowych. :)

A biżuteria z rodonitu i kokosa myślę całkiem udana. :)

torba Wittchen - 69 zł, sklep internetowy
spodnie Lee i sweterek Quiosque - w sklepach "normalnych", ale po przecenach :)
buty - 210 zł, Venezia
biżuteria - JA

wtorek, 23 czerwca 2009

idzie lato na skróty - obuj letnie buty, czyli kaloszki w groszki


O czym marzy dziewczyna,
gdy się czerwiec zaczyna,
to proszę państwa sandałek.

Gdy jak w bajce, w piosence,
w nowej wyjdzie sukience,
wartej wina spory antałek.

Gdy na stopie paznokieć,
i gdy goły swój łokieć,
w biżuterii czerwieni ubierze.

Snuje plany w bikini,
sącząc zimne martini,
proszę państwa na słońcu poleżę.

Do wód jezior wybywa,
marząc - wreszcie popływa,
nic nie bacząc na pogód prognozy.

Szczęśliwie państwa proszę,
spakowała i kalosze,
na mazurskie chłody i mrozy. :)


kaloszki w groszki - www.deezee.pl - 69 zł
polar - ciuchland - 12 zł
dżinsy rurki - allegro - 25 zł
okulary czerrrrwone - moodo - 19 zł

niedziela, 17 maja 2009

Turkus, kawa i suche żonkile

To jest opowieść o kubku. Ceramicznym, nierówno barwionym, malowanym wypalaniem. Perfekcyjnym w kształcie, połyskliwym w słońcu, idealnym w dłoni. Leciał za mną przez całą Europę, czym ujął mnie niezmiernie i po prostu nie mogłam, wręcz nie byłam w stanie, mu się oprzeć. Zabieram go na spacer po domu i czasem razem siedzimy w słońcu na balkonie, a wtedy cieszę się, że mam dwie dziurki w nosie, bo jedną mogę czuć zapach świeżej bazylii w donicach, a druga stara się uchwycić aromat kawy. Mój ulubiony przyjaciel do kawy. Ale ciii... bo usłyszy :)

buty irregular choice - www.chaotic.pl (nie przyznam się ile, ale duuużo po przecenie :) )
dżinsy rurki - allegro; 25 zł
turkusowa bluzka - ciuchland; 2 zł
szal w turkusowo-niebiesko-zielone pasy - reserved; 39 zł
kolczyki i bransoletka z emaliowanej, ręcznie wypalanej miedzi - JA; retrobazar, wylęgarnia, avenueart
KUBEK - bezcenny :)